WESG: Dwie twarze Kinguin, które zostaje liderem grupy C

WESG: Dwie twarze Kinguin, które zostaje liderem grupy C

UDOSTĘPNIJ

Kinguin zgarnia kolejny punkt do tabeli grupy C podczas WESG 2017. Polska formacja zremisowała w swym drugim spotkaniu ze Space Soldiers.

 

Wydawało się, że na „swoim” cobblestone Kinguin będzie stroną dominującą. Space Soldiers nie przestraszyło się jednak rywala i po przegranej pistoletówce, wygrało 5 rund z rzędu. Polacy mieli spore problemy z obroną, co skutkowało stratami następnych punktów. Po dość anemicznej połowie, przegranej 5:10, podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego zapisali na swoje konto kolejne „pislolety”. Nic to jednak nie dało, gdyż Space ponownie ugrało force’a, który niemalże ustawił mapę. Polscy gracze zbyt często dali się zaskakiwać rywalom, a Ci bezlitośnie z tego korzystali. „Pingwiny” rozegrały bardzo złą mapę, co wskazał druzgocący wynik (8:16).

Pierwsza runda traina nie zwiastowała poprawy gry polskiego zespołu, gdyż nasi zawodnicy nie zabili nawet jednego rywala. Po fatalnym starcie, Polacy dość niespodziewanie ugrali rundę force buy, która była początkiem do budowy dużej przewagi. Mimo że to turecko-niemiecka ekipa wybrała tzw. „pociągi”, po stronie atakującej nie miała ona wiele do powiedzenia. Karol „rallen” Rodowicz i spółka w końcu grali na miarę swych możliwości, nie dopuszczając oponentów do skutecznych ataków. Space postawiło w pierwszej połowie słaby opór, przegrywając 12:3. Kinguin po stronie atakującej poszło za ciosem, szybko stawiając kropkę nad „i”, pokazując tym samym, że pierwsza mapa meczu była tylko przypadkiem.

Kinguin – Space Soldiers 1:1 (8:16 – cobblestone, 16:3 train)

Następne starcie Kinguin rozegra dopiero jutro. W walce o wyjście z grupy Polacy zmierzą się z Bravado (ok. 6:30) oraz Signature (ok. 10:30). Pojedynki będzie można obejrzeć na kanale Izaka.



Komentarze