IzakTV

Strona główna » Corsair K63 Wireless – Bezprzewodowa klawiatura z potencjałem?

Corsair K63 Wireless – Bezprzewodowa klawiatura z potencjałem?

Autor: Marcin Skrętkowicz

Klawiatura K63 zaprezentowana została już jakiś czas temu na rynku. Jest to bardzo dobra i popularna klawiatura od amerykańskiego producenta Corsair. Jednakże dziś skupimy się na młodszym bracie czyli na bezprzewodowej edycji tej klawiaturki o prostej nazwie K63 Wireless.

Firma Corsair została założona w 1994 roku. Z początku amerykańskie przedsiębiorstwo nazywało się Corsair Microsystem i powstało dzięki trójce kolegów. W tym Andy Paul, który do dnia dzisiejszego jest prezesem firmy z siedzibą w Fremont, w stanie Kalifornia. Przedsiębiorstwo znane jest na całym świecie z produkcji najwyższej klasy komponentów do komputerów osobistych. W chwili obecnej produkują m.in. RAM, SSD, zasilacze, obudowy ale również myszki czy właśnie klawiatury i tym podobne.

Bezprzewodowa wersja klawiatury K63 zaprezentowana została podczas targów CES 2018. Również wtedy wszyscy byli zdumieni, że amerykańska firma zaprezentowała szereg zaawansowanych bezprzewodowych produktów do gier. Oczywiście K63 Wireless nie mogła zostać pominięta i została ogłoszona innowacyjnym produktem na tegorocznych targach Consumer Technology Associaton.

Oczywiście klawiatura prawie niczym nie różni się od wersji z kabelkiem, o której możecie poczytać tutaj. Nadal jest to kompaktowe urzędzie, a w sumie jeszcze bardziej bo nie ma długiego kabelka. Klawiatura nadal nie posiada numerycznej części oraz zbędnych funkcji. Jest to ciekawa propozycja dla profesjonalnych graczy, którzy często jeżdżą na LAN’y lub żyją w tzw. trasie.

Specyfikacja techniczna

  • Główne:

– Podłączenie: Bezprzewodowe za pomocą WIFI 2.4 GHz, Bluetooth lub kablem;
– waga: 1,09 kg;
– makro: brak;
– HID Rate: 1000Hz;
– switche: Cherry MX Red;
– podłączenie: USB 2.0/3.0+ (w celu naładowania akumulatora);
– posiada Anti-Ghosting;
– bateria wytrzymuje około 15 godzin z pełnym podświetleniem.

  • Inne:

– Gwarancja: 2 lata (producenta);
– podświetlenie: Niebieskie, LED;
– brak odporności na wodę oraz pył;
– posiada klawisze media.

Pudełko oczywiście jest bardzo efektywne co raczej nie dziwi bo mamy do czynienia z produktem premium. Znajdziemy na nim masę informacji typowo marketingowych. Co ciekawe nie ma tutaj wielkiego napisu, że klawiatura jest bezprzewodowa. Jest to malutki napis, który nawet nie rzuca się w oczy.

Pudełko, pudełkiem jednak najważniejsze rzeczy znajdują się w środku. Po otwarciu na centralnym planie zobaczymy klawiaturę Corsair K63 Wireless, która na pierwszy rzut oka nie robi wielkiego WOW. Dodatkowo w pudełku znajdziemy odbiornik pod USB, kabel do ładowania klawiatury, instrukcje obsługi (w których zapomniano o polskim języku), jakieś książeczki o warunkach gwarancji oraz przejściówka USB no i podkładkę pod nadgarstek (ma dziwne wypustki). Chyba o czymś tu poważnie zapomniano… ale o tym później.

K63 Wireless to klawiatura typu “tenkeyless”, czyli nie posiada numpada. Wielu profesjonalnych graczy woli takie rozwiązanie ponieważ zajmuje mniej miejsca i pomaga uzyskać wygodniejszą pozycję. Wykonano ją z bardzo dobrego plastiku i co ciekawe w żadnym miejscu nie jest świecący. Klawisze zostały pokryte specjalną farbą i dzięki temu nie pozostawia się na niej odcisków.  Waga tego urządzenia wynosi ponad kilogram co raczej nie jest mile widziane wśród graczy, zwłaszcza w tak kompaktowych klawiaturach.

Na górze z lewej strony posiadamy klawisze multimedialne, natomiast po prawej stronie od loga możemy ujrzeć przycisk od podświetlenia oraz zablokowania funkcji windosowych. W dalszej części ujrzymy kolejne klawisze multimedialne ale tym razem od sterowania głośnością w systemie. Sprawdziłem czy właśnie te przyciski prawidłowo działają na urządzeniach mobilnych. W tym celu podłączyłem klawiaturę za pomocą Bluetooth do telefonu z Androidem i nie było żadnych problemów. No i to w sumie na tyle, jeżeli chodzi o przyciski dodatkowe.

Z tyłu klawiatury posiadamy wejście na kabel micro-usb oraz główny wyłącznik. Natomiast od spodu zauważymy naklejkę znamionową. Cztery dość pokaźne ślizgacze oraz dwie łapki do podniesienia klawiatury, które są dość ciekawym i ryzykownym rozwiązaniem bo nie posiadają osobnych ślizgaczy – jest to tylko wystający plastik. Dodatkowo nie posiadamy tutaj żadnych rowków do ewentualnego poprowadzenia kabla.

Warto zaznaczyć, że klawiatura wyposażona została w normalny wtyk micro-usb do ładowania baterii, a nie jak w większości klawiatur mini-usb. Więc, gdy kabel przestanie działać można go podmienić na jakiś inny bez większych problemów. Kabel, który dołączono do zestawu jest gumowy i brak na nim jakiegokolwiek oplotu.

Przyciski wykonane zostały z podwójnego tworzywa ABS, które jest bardzo wytrzymałe. W okół przycisków znajdziemy bardzo elegancko wykończone paski LED, które wykorzystują niebieskie światło. Przełączniki to oczywiście liniowe Cherry MX RED, które są chyba najbardziej pożądane wśród graczy ze względu na swoją wysoką czułość. Dodatkowo płynny skok tych przełączników oznacza, że pracują ciszej od pozostałych typów. Warto też wspomnieć, że budowa klawiatury nie pozwala na prostą wymianę przełączników. Jeżeli komuś się znudzą przełączniki Cherry MX Red i/lub któryś padnie to będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, aby wymienić sobie na nowy.

Słowem podsumowania:

Corsair K63 w wersji bezprzewodowej to kawał niesamowitej klawiatury ale.. klawiatura w chwili pisania tego tekstu kosztuje 600 zł. Jest to ogromnie zawyżona cena do tego co otrzymujemy. Jak najbardziej ta wersja jest troszkę ulepszona względem zwykłej, przewodowej klawiaturki K63, która obecnie kosztuje w granicach 350 zł. Usunięto z niej tzw. gumową poduszkę, która gromadziła kurz.

Bezprzewodowe systemy działają jak należą i tutaj ogromny plus za brak opóźnień. Spokojnie można grać na wysokim poziomie z tą klawiaturą. Nie czuć różnicy, a nawet jak coś bez problemu można ją podpiąć kablem i wówczas staje się produktem 2 w 1 – podczas relaksu rozłożyć się na kanapie, użyć trybu bezprzewodowego i pogrywać w symulator ciężarówek, a w godzinach pracy podłączyć kablem i ćwiczyć skilla. Faktycznie klawiatura też spisuje się w innych zadaniach. Ze względu na połączenie bluetooth bez problemu można ją podpiąć do telefonu czy też innego urządzenia. Wspomnę też, że spróbowałem podłączyć ją do telewizora smart i tu również zadziałała (ale brak w niej touchpada).

Na początku opisu wspomniałem też, że o czymś zapomniano w pudełku. Widząc cenę klawiatury spodziewałem się, że do każdego zestawu będzie dołączane etui/woreczek na klawiaturę jak w przypadku konkurencji. Byłoby to bardzo mile widziane bo skoro klawiatura ma być kompaktowa i mobilna to wskazane jest ją do czegoś spakować. Warto też wspomnieć, że jak wydajemy tak ogromną sumę na produkt marki premium to na pewno każdy by się ucieszył z jakiś upominków dorzucanych do pudełka na przykład naklejka z logiem firmy, breloczek czy nawet podziękowanie za wybór produktów Corsair. Dodatkowo producent nie celuje na nasz rynek ze względu na brak instrukcji w języku polskim (jest to oczywiście bardzo znikoma wada).

Szkoda też, że w budowie nie zastosowano rowków do poprowadzenia kabla, aby każdy mógł bez problemu ją ustawić. Miło też by było jakby producent stworzył miejsce na numpada i oferował go jako tzw. DLC. Wówczas klawiatura miałaby większe zastosowanie wśród użytkowników.

 

[review]