IzakTV

Strona główna » IEM Katowice: s1mple kontra kennyS – kto podniesie po raz pierwszy puchar w Spodku?

IEM Katowice: s1mple kontra kennyS – kto podniesie po raz pierwszy puchar w Spodku?

Autor: Aleksander Kurcoń

Takiego finału IEM Katowice jeszcze nie mieliśmy. Zwykle w ostatnim meczu w Spodku oglądaliśmy albo FaZe, albo Astralis, albo fnatic. Tym razem mamy absolutnych debiutantów – G2 i Natus Vincere.

Z ręką na sercu można powiedzieć, że jesteśmy świadkami finału, w którym wezmą udział zdecydowanie najlepsze ekipy 2020 roku. Obie drużyny prezentowały się świetnie w dotychczasowych potyczkach. Przeanalizujmy finalistów:

G2

Ich statystyki w 2020 robią wrażenie. Francusko-serbski skład w tym roku jeszcze nie poznał smaku porażki, mimo że na IEM Katowice musieli przejść drogę z zamkniętych kwalifikacji. Ponadto G2 wygrało swoją grupę BLASTA. Jeśli sięgniemy jeszcze dalej – do grudnia 2019 – okazuje się, że organizacja ocelotte’a ma imponującą serię 13 meczów bez porażki! Bierzemy bowiem pod uwagę ich występ na Champions Cup na Malcie, na którym to LAN-ie kennyS i spółka sięgnęli po końcowy triumf. Imponująca seria, prawda? Wygląda na to, że sięgniecie po huNtera i nexę było strzałem w dziesiątkę. Para Serbów była warta wszelkich pieniędzy, biorąc pod uwagę jak wyniki z nimi w składzie uległy natychmiastowej zmianie. Obaj prezentują także bardzo wysoką formę indywidualną. Warto skupić się przede wszystkim na Nemanji “huNter-“ Kovaciu, który ma niesamowity rating 1.28 w ostatnich 3 miesiącach. Taki wynik stawia go na równi z s1mple’m czy ZywOo, którzy są najlepszymi graczami na świecie. Wygląda na to, że 24-latek od samego początku roku składa poważną kandydaturę do grona najlepszych graczy świata. Dzisiaj ma szansę odegrać rolę bohatera w starciu z Na’Vi. Jeśli jednak mówimy o G2, to nie wolno zapominać także o kennySie. Francuz jest również w genialnej formie, a swoją grą nawiązuje do najlepszych czasów, kiedy to sięgał po tytuł MVP Majora. 24-latek na IEM-ie prezentuje się świetnie, posiada rating 1.28 – tylko o dwie setne mniej od najlepszego na turnieju s1mple’a. Pojedynek między tą dwójką z pewnością będzie ozdobą spotkania, zwłaszcza, że obaj wcielają się w rolę AWPera.

Jak wyglądała droga G2 do finału?

G2 trafiło do finału najszybszą drogą z możliwych – po prostu wygrało wszystkie mecze. Dzięki temu kennyS i spółka uniknęli gier w dolnej drabince i w ćwierćfinale. Na swojej drodze pokonali 100 Thieves 2:0, mousesports 2:1, Liquid 2:0 i fnatic 2:1. Mocne ekipy, poza Myszami wszystkie pojawiły się w play-offach.

Natus Vincere

Ukraińska organizacja też jest świeżo po zmianach. W 2019 roku zespół nie grał najlepiej, eksperymentowano ze składem, ale w końcu wygląda na to, że wszystko złożono w całość. Brakującym elementem układanki okazał się niespodziewanie Ilya “Perfecto” Zalutskiy – były gracz Syman. Co ciekawe, 20-latek nie był pierwszym wyborem organizacji. Przed nim w kolejce był chociażby FL1T, ale gracz forZe okazał się za drogi. Zmiany ostatecznie zakończyły się happy-endem, a kluczem do sukcesu był przede wszystkim powrót Aleksandra “s1mple” Kostylieva do roli snajpera. Na’Vi nie potrzebowało dużo czasu do ułożenia swojej gry z nowym zawodnikiem – zespół zajął drugie miejsce w ICE Challange, wygrał grupę BLAST Premier, a teraz dotarł do finału IEM-a Katowice. Jak widać argument o aklimatyzacji i dopasowaniu się do drużyny przez Perfecto nie musi być wykorzystywany przez Na’Vi.

Jak wyglądała droga Na’Vi do finału?

Była o wiele bardziej kręta i zawiła od tej przebytej przez G2. Przede wszystkim porażka z fnatic w fazie grupowej zablokowała im trasę przez “ekspresówkę”, bowiem Rosjanie i s1mple musieli walczyć w dolnej drabince, a także w ćwierćfinale. Natus Vincere na swojej drodze pokonali dwukrotnie 2:1 FaZe, oraz 2:0 NiP, Liquid i Astralis. Szczególnie ten ostatni wynik robi wrażenie, bowiem była to najwyższa porażka Duńczyków w ich historii.

Na kogo warto dziś zwrócić uwagę?

Tutaj wybory są oczywiste – wśród Na’Vi główną rolę odegrają zapewne s1mple i electronic. Duet ten jest przez wielu uważany za najlepszą parę w CSie. Doskonale współpracują, a ponadto Ukrainiec jest w tak wybitnej formie, że eksperci i jego rywale nie mogą wyjść z podziwu. 22-latek wczoraj pogrążył Astralis, niewykluczone że dziś zrobi to samo z G2.

Po stronie G2 mamy na szczęście mocną odpowiedź w postaci kennySa, który również gra wybitnie w Katowicach. Dla Francuza jest to pierwszy raz, kiedy gra w Spodku i widać jak bardzo zdeterminowany jest, by wygrać. Ponadto nie jest wcale w słabszej dyspozycji od s1mple’a, dlatego miejmy nadzieję, że będzie doskonałą przeciwwagą dla Ukraińca. Ponadto huNter- ma także szansę na wyrośnięcie na bohatera spotkania. Serb jednak nigdy nie grał w tak prestiżowych meczach jak finał IEM-a, dlatego pod znakiem zapytania może stać to, czy uniesie taką presję.

Kto faworytem?

Pojedynek jest tak bardzo wyrównany, że ciężko wskazać na którąkolwiek drużynę. Jedno wiemy na pewno – zmierzą się dziś najlepsze drużyny 2020 roku. Mecz odbędzie się w formacie BO5, więc dużą rolę odegrają z pewnością wytrzymałość, psychika oraz to, kto lepiej się czuje na większej ilości map.

Finał IEM Katowice 2020 – 17:00

G2 vs Natus Vincere

Transmisja spotkania tradycyjnie na kanale ESL. Zwycięzca zdobędzie 250 tysięcy dolarów, drugie miejsce zaś 100 tysięcy.

Wszystkie potrzebne informacje o turnieju znajdziesz w naszej relacji.