IzakTV

Strona główna » Izako Boars utrzymuje się w grze o Spring Sweet Spring 1! M1 EDEN niestety odpada

Izako Boars utrzymuje się w grze o Spring Sweet Spring 1! M1 EDEN niestety odpada

Autor: Krzysztof Sarna
Izako Boars

Miał być przedwstępnym decydującym dniem i takim był. Po czwartkowych starciach polskich zespołów w Spring Sweet Spring 1 Regionals Izako Boars nadal jest w grze. Jednak M1 EDEN zakończyło swoją przygodę z eliminacjami. 

Na dobrą sprawę to jutro wszystko definitywnie się wyjaśni. Na placu boju jest jednak tylko jedna ekipa z Polski i jest nią Izako Boars. M1 EDEN walczyło, ale nie dało rady w potyczce z M1 EDEN.

Dzisiejsze mecze zaczęły się od wygranej Izako Boars. “Dziki” mierzyły się z Nordavind i to starcie wygrało wynikiem 2:0. Zawody zainicjował Dust wybrany przez Polaków. IB grające wraz z trenerem – Bartoszem “Hyperem” Wolnym świetnie spisało się w ataku, gdzie na swoje konto zapisała aż jedenaście oczek. Wbrew oczekiwaniom lekka zadyszka pojawiła się po stronie broniącej, bo Nordavind zbliżyło się do stanu 8:12. Nasi jednak na więcej sobie nie pozwolili i domknęli lokację snajperów rezultatem 16:9. Później spotkanie przeniosło się na Mirage’a, w którego ekipa znad Wisły najlepiej nie weszła. W stronie broniącej pojawiły się niedoskonałości, bo Izako Boars przegrywało 1:5, a w ostateczności zdobyło siedem oczek. Sytuacja uległa odmianie po przerwie, gdzie mimo przegrania dwóch pierwszych rund i wyniku 7:10 udało się wygrać ten pojedynek 16:10, a cały mecz 2:0. Tym samym IB wyrównało swój bilans i już jutro zagra w zawodach o wszystko.

Podobną ścieżką co “Dziki” nie poszło M1 EDEN, które mimo walki uznało wyższość LDLC. Podopieczni Szymona “Nodsury’ego” Kościelniaka nie poradzili sobie najpierw na Inferno wybranym przez francusko-belgijski kolektyw. Polacy próbowali za wszelką cenę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale wynik stanął na jedenastu zdobytych punktach. Wybrany przez Michała “Czapela” Czaplę i kolegów Train okazał się istnym strzałem w dziesiątkę, ponieważ to właśnie na nim udało się wyrównać rezultat całego spotkania. Szczególną dominację mogliśmy podziwiać w pierwszej części, którą rodzimy zespół wygrał 12:3. Dość spore potknięcie nastąpiło tuż po zmianie stron, ponieważ LDLC na swoje konto dopisało pięć punktów i zrobiło się stosunkowo niebezpiecznie (8:12). Na szczęście 126. ekipa świata w porę się obudziła i domknęła pociągi. Ostateczną areną na wagę utrzymania się w Spring Sweet Spring 1 Regionals był Nuke. Na nim po pierwszej połówce sytuacja była jeszcze otwarta, ponieważ M1 EDEN przegrywało tylko 7:8. Na niekorzyść był fakt, że Polakom przyszło grać w ataku, a już dzień dobry przegrali siedem rund z rzędu, co ustawiło końcowy stan spotkania. 

Czwartkowe wyniki polskich zespołów prezentują się następująco:

Izako Boars 2:0 Nordavind – Dust2 16:9, Mirage 16:10

M1 EDEN 1:2 LDLC – Inferno 11:16, Train 16:8, Nuke 11:16