IzakTV

Strona główna » Kolejny dzień ESL Pro League za nami. Znamy pierwszych półfinalistów

Kolejny dzień ESL Pro League za nami. Znamy pierwszych półfinalistów

Autor: Paulina Szymak

Dzień numer trzy zmagań w ramach ESL Pro League za nami. W dzisiejszych pojedynkach zobaczyć mogliśmy śmietankę światowej sceny esportowej.

Na początek o godzinie 12:00 rozpoczęły się walki pomiędzy HellRaisers oraz Team Liquid, a równolegle MIBR zmierzył się z North. Pierwsze starcie z pewnością nie ułożyło się tak, jakby oczekiwali tego mistrzowie rankingu HLTV. Wybrana przez mieszany team mapa Vertingo, z początku zaprezentowała nam bardzo wyrównany poziom. Dlatego też, przed zmianą stron wynik pokazywał 9:6 na korzyść Team Liquid. Przy połowie numer dwa wciąż mogliśmy spodziewać się powrotu HellRaisers, lecz chociaż usilnych starań musieli oni uznać wyższość przeciwników (11:16). Inferno  z kolei było niemal jak lustrzane odbicie poprzedniej mapy. Tym razem to Amerykanie lepiej spisali się w pierwszej połowie i zakończyli ją z trzypunktową przewagą. Chociaż mogłoby się wydawać, że Liquid jest w stanie ugrać ostatnie rundy i zakończyć to spotkanie, tym razem to HellRaisers okazało się lepsze wygrywając 16:14. Tym samym obejrzeć mogliśmy ostatnią mapę, de_overpass. I po raz kolejny początek meczu był bardzo wyrównany i kolejna połowa zakończona została 9:6 – tym razem na korzyść mieszanego składu. I chociaż HellRaisers było już blisko wygranej przy wyniku 14:11, to ekipa ze Stanów zebrała swoje ostatnie siły i zgarniając pięć oczek z rzędu zakończyła to spotkanie 2:1.

W drugim starciu, czyli MIBR oraz North również nie zabrakło emocji. Z początku łatwa przeprawa dla Brazylijczyków, którzy zgarnęli Mirage na swoją korzyść bez najmniejszych problemów (16:5), przy mapie de_inferno nieco się skomplikowała. Duńczycy nie mieli zamiaru poddać się bez walki i w bardzo wyrównanym starciu wywalczyli sobie Inferno wynikiem 16:13. Dzięki temu do gry wkroczyła również mapa Overpass. I po raz kolejny obejrzeć mogliśmy niesamowite wyrównanie starcie. Tym razem jednak, piłeczka należała do zawodników MIBR’u, którzy powoli zaczęli oddalać się z wynikiem. To właśnie dzięki temu udało im się ostatecznie wygrać tą batalie 16:13 (2:1).

Kolejne dwa starcia należały do Astralis i NRG oraz G2 Esports i Heroic. Pierwsze z nich z pewnością wielu zaskoczyło. Na początku tego spotkania zawodnicy z Danii zdecydowanie lepiej się prezentowali, stąd też pierwsza połowa de_train padła ich łupem, z aż pięciopunktową przewagą. Zmiana stron zupełnie jednak odmieniła tą sytuacje, gdy Amerykanie, niczym feniks z popiołu ponieśli się i zgarnęli aż jedenaście rund na swoją korzyść, oddając przy tym zaledwie trzy i kończąc Pociągi wynikiem 16:13. Nuke wyglądał analogicznie do poprzedniej mapy. I tym razem na koncie Astralis spoczęło dziesięć punktów, czyli o pięć więcej niż dla NRG. Zmiana stron nie przyniosła jednak spektakularnego comebacku graczy ze Stanów, gdyż Duńczycy zakończyli de_nuke wynikiem 16:8. Po raz kolejny mogliśmy więc obejrzeć mapę numer trzy w trakcie dzisiejszych pojedynków. Tym razem był to de_dust2 i jak się można było spodziewać żadna z drużyn nie miała zamiaru się wycofać. Pomimo wyrównanego pojedynku to zawodnicy NRG okazali się lepsi, wygrywając tym samym z wicemistrzami rankingu HLTV.

Zdecydowanie mniej wrażeń zaprezentowali nam gracze G2 Esports oraz Heroic. Nie da się ukryć, że był to dosyć jednostronny mecz, któremu zdecydowanie przewodzili gracze Francji, gdy na mapie de_vertigo przed zmianą stron widniał wynik 12:3 na ich korzyść. Druga połowa niewiele zmieniła, gdyż bez utraty choćby jednego punktu zakończyli oni starcie 16:3. De_dust2 od początku znów lepiej wyglądał dla graczy G2, którzy tym razem zdobyli się na 11:4. Chociaż zmiana stron zapowiadała, że Heroic ma jeszcze szanse w tym spotkaniu, zgarniając jeszcze siedem oczek, to zawodnicy G2 postawili ostatecznie kropkę na „i” kończąc spotkanie 16:11 (2:1).

Ostatni mecz należał do MIBR oraz Team Liquid. Jak na walkę o utrzymanie się w turnieju przystało, był to dość zacięty pojedynek. Mimo wszystko to Amerykanie jeszcze przed zmianą stron na mapie de_mirage osiągnęli trzypunktową przewagę (9:6). Druga połówka szła niemal runda za rundę i każda z drużyn zgarnęła w ten sposób na swoje konto po siedem punktów. Była to jednak szczęśliwa siódemka tylko dla graczy Liquid, którzy wygrali tym  samym 16:13. De_dust2 z początku również zapowiadał się bardzo spektakularnie i tym razem to gracze MIBR wysunęli się na przewagę, lecz zaledwie o jedno oczko (8:7). Po zmianie stron mogliśmy zobaczyć za to kompletną dominacje Team Liquid, który bez większych problemów rozprawił się z przeciwnikami. Tym samym zakończył też ostatnie spotkanie dzisiejszego dnia wynikiem 16:9.

Podsumowanie spotkań:

DrużynaWynik Drużyna
HellRaisers1:2Team Liquid
North 1:2MIBR
NRG Esports 2:1Astralis
G2 Esports 2:0Heroic
MIBR0:2Team Liquid

 

Jeszcze dziś o godzinie 19:00 rozgrywany był mecz z udziałem Filipa “NEO” Kubskiego, w którym FaZe przegrało z mousesports. Ostatnie ćwierćfinały rozegrane zostaną jutro; pierwszy o godzinie 15:00 pomiędzy FaZe Clanem, a G2 Esports oraz o 18:50 starcie Astralis i Team Liquid. Wygrani tych spotkań awansują do sobotnich półfinałów, gdzie czekają już NRG Esports oraz mousesports.