IzakTV

Strona główna » Liquid nie zwalnia tempa i wygrywa BLAST Pro Series Los Angeles!

Liquid nie zwalnia tempa i wygrywa BLAST Pro Series Los Angeles!

Autor: Aleksander Kurcoń
Stewie2K

Liquid potwierdziło swoją dominację na światowej scenie po raz kolejny. Tym razem amerykańsko-kanadyjski skład pokonał w finale BLAST Pro Series Los Angeles FaZe 2:0 i zgarnia kolejne 125 tysięcy dolarów. 

Liquid przystępowało do finału jako niepokonani w trakcie całego turnieju. W ostatnich miesiącach zespół wygrywa każdy LAN na którym się pojawia. Nie inaczej było w Los Angeles.

Mecz rozpoczął się na Nuke’u – wyborze FaZe. Liquid jednak od samego początku zawiesiło bardzo wysoko poprzeczkę i zdobywało rundę za rundą. Niesamowity poziom prezentował Jake “Stewie2K” Yip, który zakończył mapę z 30 fragami na koncie. Po piętnastu rundach Liquid wygrało aż 11:4 i miało ogromną zaliczkę na drugą połowę. Po zmianie stron Amerykanie wygrali pistoletówkę i powoli zaczęli myśleć o drugiej mapie. FaZe jednak nie zamierzało się tak łatwo poddawać i doskoczyło do przeciwników na odległość zaledwie dwóch punktów. Liquid jednak przy wyniku 15:13 postawiło kropkę nad i, i tylko jedna mapa dzieliła ich od kolejnego zwycięstwa na LANie.

Drugą areną zmagań było Inferno. Tu Liquid również od pierwszych rund przejęło inicjatywę i szybko rozpoczęło budować swoją przewagę. Efekt? 9:6 po pierwszej połowie po stronie TT. Po zmianie stron Liquid naprawiło swój błąd z Nuke’a i nie pozwoliło rywalom na wygranie chociażby jednej rundy! Ostatecznie Amerykanie zwyciężyli 16:6,  a na serwerze najlepiej wyglądał Russel “Twistzz” Van Dulken, który miał k/d na poziomie 29-8 i absurdalny, jak na finał, rating – 2.18!

Dominacja Liquid na światowej scenie trwa, pytanie na jak długo. Na razie nie widać choćby mocnego pretendenta do tronu. Za plecami Liquid czają się takie drużyny jak Natus Vincere, FaZe, Astralis, Vitality czy ENCE, ale póki co każda z tych drużyn ma problemy z wygraniem chociażby mapy z Amerykanami.

MVP turnieju został Keith “NAF” Marković. Kanadyjczyk osiągnął swój najwyższy rating w karierze na dużym turnieju – wynosił on 1.40.

Liquid 2:0 FaZe – Nuke 16:13, Inferno 16:6