IzakTV

Strona główna » NiKo będzie miał koszmary po nocach! NATUS VINCERE WYGRYWA MAJORA!

NiKo będzie miał koszmary po nocach! NATUS VINCERE WYGRYWA MAJORA!

Autor: Krzysztof Sarna

ZA TAKIE POJEDYNKI KOCHAMY COUNTER-STRIKE’A! Natus Vincere w końcu po raz pierwszy w swojej historii wygrało Majora dzięki pokonaniu w wielkim finale G2 Esports. Na pewno Nikola “NiKo” Kovač będzie miał czego żałować, a konkretniej to 28. rundy na Nuke’u.

G2 mogło przedłużyć ten mecz o trzecią mapę, wszak miało wszystko, by wygrać Nuke’a. Jednak w końcówce pojawiło się mnóstwo błędów, których Natus Vincere nie przebaczyło i wygrało PGL Majora po dwóch dogrywkach na wybranej przez siebie mapie. Jednemu nie można zaprzeczyć. Ten finał miał wszystko, by zapisać się na kartach historii i aż szkoda, że nie ujrzeliśmy trzeciej areny.

Ancient

Finałowe starcie PGL Major pomiędzy Natus Vincere a G2 Esports rozpoczęło się od Ancient, który był wyborem tej drugiej formacji. Po stronie terrorystów zatem z początku przyszło rywalizować francusko-bałkańskiemu kolektywowi, który postanowił zaatakować obszar bombowy A. Bombę udało się podłożyć, ale Na’Vi bardzo dobrze odnalazło się w tej sytuacji i wygrało premierową odsłonę bez ani jednej straty. W kolejnych dwóch odsłonach drużyna z regionu CIS prezentowała naprawdę mądrego Counter-Strike’a, a fakt ten przełożył się na rezultat 3:0. Chwilę później Nikola “NiKo” Kovač i jego koledzy podłączyli się do gry, a seria dobrych podejść przełożyło się na remis (4:4). Następnie gra oscylowała wokół remisji, chociaż w pewnym momencie wszystko odwróciło się na korzyść dziewiątej formacji świata, która wygrywała 7:5. G2 mimo to nie zdołało dowieźć tej przewagi przed końcem pierwszej części. Dzięki świetnie dysponowanym graczom, takim jak Oleksandr “s1mple” Kostyliev czy Denis “electronic” Sharipov to właśnie Na’Vi wygrywało 8:7. 

Po zmianie stron “Samurajom” przyszło grać w obronie, a dzięki skrótom w odsłonie pistoletowej od razu ujrzeliśmy remis. W dalszej fazie spotkania nie mieliśmy styczności z tym lepszym zespołem. Gra toczyła się punkt za punkt, ale tylko do stanu 10:10. Później inicjatywa została w pełni przejęta przez Natus Vincere, które wygrywało odsłonę za odsłoną. Taki maraton przełożył się na rezultat 16:11. Nie można nie wspomnieć o s1mple’u, który eliminował swoich oponentów 32 razy, upadając przy tym 17-krotnie. 

Nuke

Następnie zawody przeniosły się na Nuke’a, na którym grać chcieli reprezentanci Na’Vi. Od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęła jednak francusko-bałkańska formacja, ale ta mała przewaga została zniwelowana w mgnieniu oka (2:2). Wydawać by się mogło, że “żółto-czarni” pójdą za ciosem i to oni będą rozdawać karty, ale stało się wręcz przeciwnie. G2 Esports w pierwszej części spisało się naprawdę na medal, ponieważ przed przerwą mogło poszczycić się z pięciu oczek przewagi (10:5). Chwilę później w pojedynku na pistolety lepsi okazali się podopieczni Damiena “maLeKa” Marcela, a na nic się to nie zdało, skoro dwie kolejne rundy powędrowały na konto Natus Vincere. W osiemnastej odsłonie s1mple w dosłownie dwie sekundy wykręcił ace’a na jednym magazynku M4A4. I nawet taki fakt nie pomógł, a w pojedynczych seriach reprezentanci hiszpańskiej organizacji popełniali błędy. Powiedzieć można jedno. Wszystko mogło się zakończyć naprawdę wcześnie, bowiem Natus Vincere przegrywało nawet 7:14, a później 15:10. G2 nie uchroniło się po raz kolejny od błędów, a 28. seria bez wątpienia będzie się NiKo śnić po nocach, który w sytuacji dwóch na dwóch nie zabił rywala w plecy. Zespół z regionu CIS należy do tych, który nie wybacza błędów i z łatwością doprowadził do dogrywki. W niej jako pierwsza zapunktowała dziewiąta formacja wedle światowego rankingu HLTV, ale kolejne trzy potyczki należały do Na’Vi (18:16). Na jednym doliczonym czasie się nie skończyło, bowiem “Samurajowie” przedłużyli Nuke’a. W niej już jednak to rosyjsko-ukraiński zespół kontrolował przebieg starcia i tym samym sięgnął po Majora.

Na’Vi napisało niesamowitą historię na tym Majorze, ponieważ jako pierwsza drużyna w historii nie przegrało mapy na turnieju wspieranym przez Valve. s1mple tym samym w końcu zwyciężył najważniejszy turniej, jeśli chodzi o CS:GO. Ponadto drużyna z regionu CIS zainkasowała na swoje konto milion dolarów oraz miejsce na BLAST Premier World Final 2021. 

G2 Esports 0:2 Natus Vincere – Ancient 11:16, Nuke 19:22

Chcecie dowiedzieć się więcej o PGL Major? Sprawdźcie nasze kompendium wiedzy!