IzakTV

Strona główna » Recenzja Genesis Trit 600, czyli fotela z podświetleniem RGB!

Recenzja Genesis Trit 600, czyli fotela z podświetleniem RGB!

Autor: Michał Maćkowski

Wygoda przed komputerem to podstawa i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Nie ważne czy aktualnie pracujemy czy gramy w nasze ulubione tytuły. Zawsze chcemy siedzieć jak królowie, czyli wygodnie. Dzisiaj zapraszam Was na test fotela od Genesis, a dokładnie modelu Trit 600 okraszony podświetleniem RGB. Trzeba przyznać, że takiego czegoś jeszcze nie widziałem!

Długie godziny spędzone przed ekranami komputerów muszą być okraszone wygodą, bowiem wtedy nasza praca czy przyjemność z gry są o wiele lepsze. Dlatego kupujemy nowy sprzęt, który ma podnieść nasz komfort. Jednym z takich elementów jest fotel, bowiem każdy z nas lubi wygodnie siedzieć. Jedni wolą drewniany taboret, a drudzy wypasione fotele. To właśnie to drugie tym razem wpadło w moje ręce. Zapraszam Was na test fotela od Genesis, a dokładnie modelu Trit 600 z podświetleniem RGB.

Specyfikacja Techniczna

Dane fizyczne
  • Waga: 18 kg
  • Wysokość oparcia: 82 cm
  • Wysokość fotela: 124 – 132 cm
  • Szerokość oparcia: 55 cm
  • Głębokość siedziska: 49.5 cm
  • Szerokość siedziska: 53 cm
  • Regulowana wysokość siedzenia: 44.5 – 52.5 cm
  • Rozmiar kół: 60 mm
  • Dopuszczalna waga: 150 kg
  • Materiał: tkanina, skóra ekologiczna
Dodatkowe informacje
  • Regulowane podłokietniki i wysokość fotela
  • Funkcja bujania
  • Podświetlenie RGB

Dodatkowe akcesoria

  • Poduszka zagłówkowa i lędźwiowa
  • Komplet śrubek do montażu z imbusem

Unboxing i składanie

Trit 600 to najdroższy model fotela, jaki w swoich szeregach ma firma Genesis, który przyjeżdża zapakowany w dużym kwadratowym kartonie. Trzeba przyznać, że wszystko jest naprawdę dobrze i bezpiecznie zapakowane, a większość części owinięta jest jeszcze dodatkowo kartonem lub folią. Nie musimy się zatem martwić, że coś z Waszym fotelem stanie się w trakcie transportu.

Ogarnęliśmy już pudełko więc pora zabrać się za składanie, które jest bardzo intuicyjne i proste. W zestawie dostajemy wszystkie potrzebne elementy w tym śrubki i imbus, który przyda nam się później. Cały proces rozpoczynamy od wciśnięcia kółek nylonowych do podstawy. Tutaj dla osób zainteresowanych zakupem fotela – kółka należy wciskać z całej siły, bowiem musi dojść do zatrzaśnięcia ich w podstawce. Następnie wkładamy  siłownik gazowy i nakładkę, aby móc zabrać się za montaż siedziska.

Czas zabrać się za siedzisko i oparcie. Na start musimy zamontować metalową część na siłownik, która odpowiada między innymi za podnoszenie czy odchylanie fotela. Wtedy już bezpiecznie możemy zamontować siedzisko, przykręcając śrubami i dołączonym imbusem. To samo robimy oczywiście z siedziskiem, tylko pamiętając, aby zamontować także osłony plastikowe oraz podłokietniki. Na sam koniec lecimy z dodatkami, czyli założeniem poduszek, podłączeniem powerbanka oraz włączeniem RGB, o którym wkrótce dwa zdania więcej.

Budowa

Trzeba przyznać, że po złożeniu, Genesis Trit 600 prezentuje się naprawdę dobrze. Fotel w większości pokryty jest tkaniną, a skórę znajdziemy wyłącznie na środku oparcia. Wszystko pasuje do siebie, jak w prostej układance, a złożenie wszystkiego do kupy to kwestia piętnastu minut. Oprócz małych niedociągnięć na podłokietnikach (niedoszlifowany materiał) nie znalazłem żadnej usterki, która psuje komfort czy wygląd fotela.

Podłokietniki możemy oczywiście regulować, tak samo jak wysokość fotela (44.5 – 52.5 cm) i odchylanie oparcia. W tej ostatniej kwestii mamy spore pole manewru, bowiem oparcie możemy praktycznie całe położyć i zablokować w każdym dla nas komfortowym miejscu. Do tego służą oczywiście dwie wajchy umieszczone po dwóch stronach fotela.

Należy wręcz dodać coś o nylonowych kółkach o rozmiarze 60 mm, które dobrze radzą sobie na panelach jak i dywanie. Tutaj zastosowanie nylonowych, a nie plastikowych kółek z pewnością ucieszy użytkowników, którzy na co dzień chodzą po panelach. To właśnie użyte kółka spowodują, że podłoga nie będzie tak mocno rysowana, jak w przypadku plastikowych kółeczek.

Na sam koniec tego akapitu muszę dodać coś o pomysłowości Genesis, które na spodzie fotela umieściło kieszonkę na powerbanka. To właśnie powerbank odpowiada w przypadku Trit 600 za zasilanie RGB, a kable wystające z fotela, jak i z naszej baterii możemy bezpiecznie schować tak, aby nie rzucały się w oczy i nie plątały się pod nogami.

Przeczytaj więcej Genesis Thor 401 – nowa klawiatura, która zaskakuje swoim designem!

Wygląd

Pewnie wielu z Was zastanawia się, jak działa RGB w fotelu. O tym zaraz, bowiem przed tym chcę jeszcze dorzucić coś w kwestii takiego samego sprzętu, który uznajmy nie posiadałby podświetlenia. Sam Genesis Trit 600 bez włączonego RGB prezentuje się naprawdę dobrze, połączenie czarnej tkaniny z nieco jaśniejszą czarną skórą daje naprawdę fajny efekt. Jest jednak jeden problem, bowiem taka kompozycja dość szybko łapie brud. Mam tutaj na myśli szczególnie siedzisko, które już po chwili ma na sobie trochę kurzu i kłaczków.

Komfort i RGB

Dobra przejdźmy wreszcie do tego RGB, które w fotelu zwala z nóg. Fani światełek na pewno będą zadowoleni, bo fotel Trit 600 z włączonym RGB to istna bajka, a na dodatek wiele, ale to i jeszcze raz wiele no i naprawdę wiele opcji ustawienia podświetlenia daje nam dołączony do zestawu pilot. To właśnie dzięki temu między innymi małemu urządzeniu nasze podświetlenie może świecić szybciej, słabiej lub na 15 różnych kolorów, albo na naprawdę sporą ilość kombinacji. Mówiąc szczerze, próbowałem to wszystko policzyć, jednak bezskutecznie, dlatego postanowiłem nagrać Wam krótki filmik. Pamiętajcie, że do korzystania z RGB potrzebujecie powerbanka, którego NIESTETY w zestawie nie znajdziecie.

Jeszcze do niedawna korzystałem z fotela pokrytego skórą ekologiczną. Nie będę tutaj pisał nazwy firmy, ale zaczyna się A i kończy na G. Po dwóch latach skóra z fotela zaczęła po prostu schodzić, przez co musiałem oddać go do ponownego obszycia. W przypadku Trit 600 takiego problemu nie napotkacie, bowiem fotel pokryty jest w znacznej części fajną w dotyku i dobrej jakości tkaniną, a skóra ekologiczna znajduje się jedynie pośrodku oparcia. Wasze cztery litery podczas gorących dni nie przykleją się do siedziska.

Podsumowanie

Trzeba przyznać, że Trit 600 to naprawdę udany fotel, który połączył ze sobą wygodę, wygląd i co ważne dla wielu podświetlenie RGB. To właśnie świecidełka w tym fotelu robią głównie robotę, bowiem ich spory wachlarz z pewnością zadziwia użytkowników i zainteresowanych zakupem. Tak naprawdę doczepić można się wyłącznie do dwóch rzeczy – dosyć szybkiego łapania kurzu i braku powerbanka w zestawie. Aktualnie fotel na dzień 08.06.2021 można kupić w okolicach 1000 złotych. Pamiętajcie, że taki fotel posłuży Wam dobrych kilka, jak nie kilkanaście lat, a nie rozsypie się tuż po gwarancji.

 

Partnerem recenzji jest marka