IzakTV

Strona główna » Recenzja Genesis Xenon 800, czyli – gituwa smakuwa i w ogóle hocki klocki myszka miki

Recenzja Genesis Xenon 800, czyli – gituwa smakuwa i w ogóle hocki klocki myszka miki

Autor: Mateusz Olczyk
xenon800-1

Xenon 800 to nowy, ultralekki gryzoń marki Genesis, który dzięki zdolności do wywoływania uśmiechu podczas gry i sporej garści pozytywnych cech, zdecydowanie zasłużył na chwilę uwagi. Jeżeli jesteś ciekaw jak poradził sobie świeżak wagi piórkowej w testach, to zapraszam do lektury!

Specyfikacja

SensorPMW3389
Zakres cpi200 – 16000
Pooling Rate1000 Hz
Max. Speed10.16 m/s
Ilość przycisków6
Wymiary120 dł. x 43 wys. x 66 szer. mm.
Waga (bez kabla)58 g.
Łącznośćkabel pleciony 180 cm
Cena199 zł (link)

Platforma testowa:


Kształt, waga, wielkość, powierzchnia, kabel

Pierwsze co po wyjęciu myszy Xenon 800 z pudełka rzuca się w oczy, to rzecz jasna podobieństwo do pewnego innego, bardziej doświadczonego wojownika obecnego na rynku. I choć podejrzewam, że większość naszych czytelników już dokładnie wie o czym mowa, to gdyby jednak ktoś coś nie ten tego, to z czystej kurtuazji podpowiem, iż chodzi oczywiśćie o fenomenalną Zowie EC2. Nawet na zdjęciach gryzonie te wyglądają niemalże identycznie, chociaż zaznaczyć należy, że wymiary nie zostały przeniesione 1:1’ego. Propozycja od Genesis odrobinkę utyła w boczkach, oraz jest nieco wyższa, a jedynie długość pozostaje natomiast taka sama; są to jednak zmiany bardzo niewielkie i gdybym miał stwierdzić, czy wpływają one na odbiór gryzonia, to nie wahałbym się zbyt długo i odpowiedział, że nieszczególnie. Chociaż istnieje rzecz jasna małe prawdopodobieństwo, że ktoś kto zjadł zęby na pierwowzorze, zlinczuje mnie za taką opinię, to jednak nie mogę wystawić żadnej innej. Moje doświadczenie z oryginalną EC2 było co prawda dość krótkie, jednak tak wtedy, jak i dziś z osiemsetką w ręku, nachodzą mnie niemalże identyczne wnioski. W przypadku moich dłoni (ok. 19 x 10 cm) Palm jest kompletnie wykluczony, gdyż mysz jest po prostu zbyt mała. Dla osób o drobniejszych dłoniach chwyt ten powinien jednak sprawdzić się świetnie. Claw Gripem grało mi się dziwnie, jednak nie umiem określić konkretnie dlaczego. Możliwe, że gdybym dał sobie więcej czasu na przyzwyczajenie się do tego chwytu (co zamierzam zresztą zrobić już po tej recenzji), to byłbym w stanie się przekonać. Najwygodniej korzystało mi się z Fingertip’a i pomimo dość opornego procesu przestawienia się na ten chwyt, to właśnie w taki sposób korzystałem z Xenon 800 do końca testów. W trakcie pisania, naszła mnie nawet myśl, że nie bez powodu kształt Zowie EC, a szczególnie EC2, staje się materiałem do inspiracji dla innych producentów w tej branży. Bryła ta jest bardzo uniwersalna i kiedy zestawimy ją z niską wagą i średnimi wymiarami (nie tak jak spore EC1, czy Razer Deathadder), dostaniemy produkt, z którym niemalże każdy potencjalny użytkownik dogada się w pełni jakimś konkretnym chwytem. Jeżeli masz spore dłonie to czy to Fingertip, czy Claw, nic Cię nie będzie uwierać, ani denerwować. Jeżeli należysz raczej do kategorii skrzaciej, to proszę bardzo – Palm Grip stoi dla Ciebie otworem, choć pewnie i z Claw’em dałoby się podziałać. Poza kształtem wzorowanym na EC2, Xenon 800 dostaje jeszcze dodatkowe punkty do kategorii “Uniwersalność” za wagę. Po wyjęciu z pudełka mysz waży ok. 61 g. wg. moich pomiarów, co może odrobinkę nie zgadza się z deklaracjami producenta o 59 g. ale to marginalna różnica, a wynik wciąż jest przecież fenomenalny. Ponad to dostajemy możliwość regulacji ciężarkami oraz inne, wymienne “plecki” bez dziur, dzięki czemu wagę osiemsetki możemy podnieść nawet do ok 80 g. Każdy powinien znaleźć więc tu coś dla siebie i choć fanem myszy w stylu “plaster miodu” nie jestem, głównie z racji na problem z utrzymaniem takich konstrukcji w czystości, to nie mogę nie docenić uniwersalności, jaką Xenon 800 oferuje.

xenon800-2

Kolejne punkty należą się marce Genesis, za kabel zastosowany w Xenon’ie. Mamy tutaj do czynienia z tzw. “shoelace cable”, podobnym do tego co np. marka Dreammachines zastosowała w DM4 Evo, który na recenzję wpadł do mnie pod koniec ubiegłego roku. Osiemsetka nie może się co prawda pochwalić aż tak niekrępującym ruchów przewodem, jak wspomniane Evo, jednak wciąż mówimy o kabelku BARDZO miękkim. Tutaj grania bez bungee nie mogę zasugerować co prawda z całkowicie czystym sumieniem, ale jeżeli planujesz je dokupić za jakiś czas, to Xenon 800 zdecydowanie nie zawiedzie podczas “okresu przejściowego” 😉

xenon800-3


Precyzja

Serduchem Xenon’a 800 jest topowy PMW3389, więc TEORETYCZNIE o precyzję obawiać się nie trzeba. Akceleracji pozytywnej w “normalnych” dla graczy FPS zakresach cpi właściwie brak, podobnież jak jittera, smoothingu (do 1800 cpi, powyżej bardzo delikatny), predykcji, czy innych niepożądanych zjawisk. Współpraca z różnymi podłożami bez zarzutu. LOD (Lift-off Distance) mierzony na czarnej Zowie G-SR jest na poziomie <1 CD (~1.2 mm.), dodatkowo w oprogramowaniu mamy opcję jego regulacji. Nie mogłem niestety zmierzyć max. speed’a gdyż Enotus się po prostu obraził i za żadne skarby nie byłem w stanie zmusić go do współpracy, jednak o akcelerację negatywną nie ma co się martwić – nawet nienaturalnie szybkie wymachy po podkładce Xenon 800 odnotowuje dokładnie tak jak powinien. Brzmi jak ideał, czemu więc napisałem “teoretycznie” na porządku tego akapitu? A no na początku testów pojawił się problem ze sterownikami, które po instalacji wypaczały pracę sensora, w wyniku czego prosty ruch po podkładce od lewej, do prawej strony, prowadził kursor w prawy górny róg monitora. Po wymianie kilku maili z przedstawicielem producenta, awarię udało się zażegnać, dlatego wszystkich, którzy zauważyli nieprawidłową pracę sensora w swoim egzemplarzu Xenon’a 800, zachęcam do odinstalowania aktualnie posiadanych sterowników, oraz pobrania najnowszej wersji ze strony Genesis (na moment pisania recenzji jest to wersja v1.3). Po tym zabiegu gryzoń wraca do zdrowia i śmiga tak jak powinien 😉


Jakość wykonania

xenon800-4

Jest nieźle. Jak na konstrukcję z wymiennymi elementami przystało, trochę poskrzypieć musi, szczególnie gdy mocniej złapać za boczki, jednak Xenon 800 ma naprawdę sporo elementów, którymi nadrabia dziwne dźwięki jakie czasem z siebie wydobywa oraz powierzchnię przycisków oraz plecków, która lubi zbierać odciski palców. Przede wszystkim działanie większości elementów interaktywnych zasługuje na bardzo dużego plusa. Przyciski główne dają dość przyjemny feedback i choć nie jest to poziom Logitecha G403, to naprawdę miło się z nich korzysta, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę bardzo znikomy (odczuwalny nieco na LPM, brak na PPM) przeklik oraz to, że wbrew temu co oferuje większość aktualnie dostępnych na rynku gryzoni, przyciski te prawie w ogóle nie są luźne ani na boki, ani góra-dół. Zaznaczyć natomiast muszę, że ich klik i dźwięk różni się odczuwalnie na niekorzyść LPM’a. Działanie scrolla jest więcej niż przyzwoite – jedynie stopnie mogłyby być jeszcze nieco bardziej wyczuwalne, jednak i tak korzysta się z niego świetnie. Podobnie sytuacja ma się z przyciskiem od zmiany cpi oraz przyciskami bocznymi, którym naprawdę niewiele można zarzucić w temacie pracy, chociaż akurat nad tymi elementami będę musiał się nieco poznęcać w części poświęconej wrażeniom z gry i korzystania na co dzień. Solidnie osadzone zostało również wyjście przewodu z gryzonia, z czym nie poradziło sobie kilka poprzednich, jakie dostałem na testy. Nawet ślizgacze nie odstają. Po okresie testów, podczas których pracowały nie tylko na podkładce, ale i na drewnianym blacie, nie okazują przesadnych objawów zużycia. Tutaj kolejny plus dla producenta, za to, że dorzuca do opakowania dodatkowy komplet.

Podczas wymiany plecków zalecam szczególną ostrożność, gdyż zaczepy są dość cienkie, przez co może dojść do ich połamania i to pomimo tego, że plastik wydaje się nawet niezłej jakości.


Sterowniki

Sterowniki Xenon’a 800 w wersji v1.3, choć w mojej opinii wyglądają po prostu paskudnie, to zasługują na konkretną pochwałę. Ważą śmiesznie mało, nie obciążają systemu i są całkiem czytelne. Ponad to oferują właściwie wszystkie możliwości jakich oczekiwać można od gryzonia w tych pieniądzach, m.in. makra, konfigurację wszystkich przycisków, zmianę LOD, czy ustalanie konkretnych wartości cpi niezależnie dla osi X oraz Y. Do tego dostajemy opcję utworzenia aż do 5’ciu profili, z możliwością zapisu ustawień w pamięci myszy i korzystania z nich na innym PC, bez konieczności pobierania oprogramowania. Jak widać – nie musi wyglądać ładnie, żeby było smaczne 😉

xenon800-stery-1xenon800-stery-2xenon800-stery-3xenon800-stery-4xenon800-stery-5

Wrażenia z gry i korzystania na co dzień

Pomimo początkowych trudności z przestawieniem się do grania Fingertip Grip’em, na myszy Xenon 800 strzelało mi się po prostu cudnie. Przyciski dobrze sprawdzają się do gier FPS, na scrollu przyjemnie się bunnyhop’uje, a kabel jest na tyle miękki, że nawet gdybym nie był w posiadaniu bungee, to dałoby się grać. Jedyny problem jaki widzę podczas gry to umiejscowienie tylnego z bocznych przycisków – choć w przypadku korzystania z Finger’a nie ma problemu z jego sięgnięciem, tak już przejście na Claw, w moim przypadku, znacząco utrudnia korzystanie z niego. Da się kliknąć, ale wymaga to albo 5 stawów w kciuku, albo oderwania części dłoni od gryzonia. Poza tą jedną rzeczą, ciężko mi się do czegoś właściwie przyczepić, bo jest to po prostu bardzo dobry sprzęt.. Gdyby być niesamowicie picky, to czasem brakuje dwóch przycisków do zmiany cpi, ale moim zdaniem wytykanie tego, to już byłaby lekka przesada.


Podsumowanie

xenon800-5

Test myszy Genesis Xenon 800 kończę z naprawdę szczerozłotym uśmiechem na ustach. I bynajmniej dlatego, że schowam ją zaraz do pudełka i zapomnę na wieki, gdyż to na pewno się nie wydarzy! Ten gryzoń zdecydowanie na dłużej zagości na mojej podkładce, gdyż spędzony z nim czas, był niesamowicie przyjemny i najzwyczajniej w świecie – chce mi się na nim grać! Jest nieźle poskładany, żaden element nie odstaje szczególnie od ogółu, a sensor jest precyzyjny jak skalpel prowadzony ręką doświadczonego chirurga, choć to ostatnie nie powinno akurat dziwić przy zastosowanej jednostce. Kształt wzorowany na EC2 to prawie gwarant dobrego wyboru, gdyż lwia część graczy będzie w stanie się z nim dogadać. Waży malutko, a do tego swoim designem po prostu cieszy oko siedząc na podkładce (o ile akurat nie jest brudna 😉 ). No i cena. W momencie publikowania tej recenzji, najniższa cena myszy Xenon 800 na polskich serwisach, to 199 zł. Choć królową opłacalności na ten moment nie jest (wciąż przegrywa nieco w starciu z konkurencją od Dream Machines), to uważam, że jest warta tej kwoty, jako bardzo uczciwy, bezpieczny gryzoń wagi piórkowej, a jeżeli cena spadnie jeszcze trochę, to będziemy mieć do czynienia z jednym z lepszych przedstawicieli segmentu poniżej 200 zł.

Link do aktualnych cen Genesis Xenon 800

 

Partnerem recenzji jest marka