IzakTV

Strona główna » Recenzja Logitech G435 – Bardzo lekkich i niezłych słuchawek bezprzewodowych

Recenzja Logitech G435 – Bardzo lekkich i niezłych słuchawek bezprzewodowych

Autor: Michał Maćkowski
Logitech G435

Logitech we wrześniu tego roku wypuścił na rynek nowe słuchawki G435, które już na dzień dobry wyróżniają się jednym – wagą. Sprawdźmy zatem, jak sprawuje się naprawdę lekki headset w boju.

Logitech G435 to kolejny model, który narobił sporo szumu w Internecie, dzięki między innymi połączeniom przez Bluetooth o niskim opóźnieniu lub LightSpeed.  To jednak waga słuchawek dołożyła tutaj kolejne dwa grosze, które dla wielu okazały się wręcz czymś niezwykłym, bo sprzęt waży zaledwie 165 gramów!

Specyfikacja techniczna Logitech G435

Ogólne

  • Łączność: Bluetooth 5.0 i LightSpeed
  • Rodzaj: Nauszne
  • Wbudowany mikrofon
  • Złącze: USB Typu C
  • Kompatybilność: Telefony, Playstation 4/5, PC/Laptop
  • Waga: 165 g

Techniczne

  • Średnica membrany: 40 mm
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 20 – 20000 Hz
  • Impedancja słuchawek: 45 Om
  • Czułość słuchawek: 83 dB
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100 – 8000 Hz
  • Zasięg: do 10 metrów
  • Maksymalny czas pracy baterii: 18 godzin

Dodatkowe informacje

  • Regulowane nauszniki w dwóch osiach
  • Materiał nauszników: Pianka zapamiętująca kształt

Budowa

Zacznijmy od podstaw, czyli jak wykonane są Logitech G435. Trzeba na dzień dobry powiedzieć – tych słuchawek prawie nie czuć na głowie, jak i w ręce. Waga wynoszącą zaledwie 165g to coś, z czym jeszcze się nie spotkałem, jeżeli chodzi o słuchawki. Lekkie i elastyczne to ewidentnie dwa pierwsze aspekty, które rzuciły mi się w oczy po odpakowaniu zestawu.

To jednak trzeba przyznać, że słuchawki od Logitech są naprawdę fajnie skonstruowane. Praktycznie cała oś zrobiona jest z twardego plastiku, a przyjemny w dotyku materiał na górnej części osi oraz porządna regulacja powinna przypasować użytkownikom. Mimo, że sprzęt skierowany jest również do młodszych odbiorców, to spora regulacja pozwala dopasować słuchawki praktycznie do każdej głowy Do tego osłona na kabel między nausznikami, a górną osią prezentują się naprawdę dostojnie.

Logitech G435Przejdźmy do nauszników, które są naprawdę wygodne, a to dzięki miękkiej piance zapamiętującej kształt. Na lewym nauszniku natomiast zamontowano trzy przyciski: do wyłączania i włączania słuchawek, regulacji głośności oraz do wyciszania mikrofonu. Oprócz tych przycisków producent umieścił także port USB-C do ładowania i mikrofon.

Logitech G435

Przeczytaj więcej – Recenzja Logitech G733 K/DA, czyli bezprzewodowych słuchawek dla fanów League of Legends i białego sprzętu!

Wygląd

Logitech nie ukrywa, że sprzęt wyprodukowany jest także z myślą o młodszych użytkownikach, chociaż dodałbym tutaj, że słuchawki tak naprawdę konstrukcją będą pasować prawie każdemu. Wygoda, duża regulacja i co właśnie aż trzy opcje kolorystyczne, które zaprezentował nam producent, mogą przekonać niejednego niezdecydowanego. Sprzęt możemy dostać w trzech wariantach kolorystycznych: czarne z żółtymi motywami, białe z jasnym niebieskim oraz te, które ja posiadam – połączenie niebieskiego z różowym i fioletowym.

Pozwólcie, że skupię się na modelu, który otrzymałem. Trzeba przyznać, że Logitech naprawdę pokazał charakter, bo z tak kolorowym sprzętem jeszcze się nie spotkałem (oczywiście nie liczę sprzętu z podświetleniem RGB). Połączenie niebieskiego z różowym i fioletowym to naprawdę odważny ruch, który przynajmniej w moim odczuciu, naprawdę wypalił.

Logitech G435

Działanie Logitech G435

Logitech G435 dają nam dwie opcje połączenie – poprzez Lightspeed albo Bluetooth. Lightspeed to nic innego, jak dołączone do zestawu USB, które po podłączeniu do komputera wykrywa nam słuchawki. Tutaj zasięg jest naprawdę dobry, a słuchawki faktycznie nie przerywają do 10 metrów.  Już nieco dalej napotkałem pojedyncze urywki, ale bez żadnej katastrofy.

Z Bluetooth sytuacja ma się nieco inaczej, bo ten zasięg jest nieco mniejszy, jednak dzięki temu słuchawki są kompatybilne nie tylko z PC/Laptopem, ale także z telefonami czy każdym urządzeniem posiadającym ten system łączenia. Dobra zagrywka ze strony Logitecha, bo jednak wieloplatformowość to coś, czego oczekują gracze.

Logitech G435

Ile za to grają Logitech G435? Producent w specyfikacji mówi o maksymalnie 18 godzinach na jednym naładowaniu. To w praktyce także z grubsza się zgadza, bo słuchawki wyłączyły mi po około 17 godzinach. Natomiast zestaw naładowałem w dwie godziny.

Zapytacie pewnie, jak grają najlżejsze słuchawki nauszne?  Naprawdę nieźle, patrząc na czym testowane były. W grach FPS głosy rywali, ale i karabinów były w porządku, ale nieco gorzej średnie tony. Tutaj mam wrażenie, że czasami dźwięk nieco na siebie nachodził, jednak jeżeli miałbym oceniać ogólnie, to naprawdę wszystko zgrywa się ze sobą dobrze. Nie są to słuchawki idealne, takie ciężko w ogóle znaleźć, szczególnie w takiej cenie. Jednak gracz, który liczy na wygodę i niezłą jakość dźwięku, nie będzie zawiedziony.

Mikrofon

W Logitech G435 nie mamy mikrofonu na pałąku, a wbudowany w jednym z nauszników. Takie zastosowanie pozwoliło zachować estetykę i małą wagę sprzętowi, ale jak z jakością? Nie ma najgorszej, ale jest do czego się doczepić. Mikrofon przechwytuje wiele dźwięków z otoczenia, których byśmy po prostu nie chcieli, a nawet czasami ich po prostu nie słyszymy. Jak wypada mikrofon w słuchawkach, możecie posłuchać poniżej.

Dźwięk z mikrofonu jest naprawdę niezły, jednak słychać głosy w tle. To działający telewizor. Nie, nie za mną, ale pokój obok. Mimo to, sama jakość jest naprawdę dobra i dla osób, które korzystają z mikrofonu do komunikacji z zespołem lub na zajęciach, będzie w sam raz.

Oprogramowanie – Brak wsparcia

Brak komentarza.

Podsumowanie

Czy Logitech G435 to dobry headset? To z pewnością zależy dla kogo. Jeżeli jesteś wymagającym graczem, dla którego dźwięk musi być nieskazitelny, to musisz szukać czegoś innego i z pewnością droższego. Natomiast użytkownicy poszukujący tanich bezprzewodowych słuchawek, z niezłą jakością dźwięku i mikrofonu, to nad tym modelem warto się zastanowić. Odważne posunięcia kolorystyczne, lekkość i budowa na pewno są tutaj dużymi atutami Logitech G435. Co jednak mnie zawiodło, to brak wsparcia oprogramowania producenta, co dla mnie nie powinno mieć miejsca. Poza tym ciężko aż tak mocno się do czegoś doczepić, bo ten bardzo lekki sprzęcik możecie kupić w okolicach 340 złotych.

Partnerem recenzji jest marka