IzakTV

Strona główna » Recenzja słuchawek Logitech G Pro X Wireless, czy są to najlepsze słuchawki?

Recenzja słuchawek Logitech G Pro X Wireless, czy są to najlepsze słuchawki?

Autor: Marcin Skrętkowicz

Prawie rok temu na łamach naszego portalu opublikowana została recenzja przewodowych słuchawek Logitech G Pro X. Wówczas wiadome było, że błędem byłoby nie wydać bezprzewodowego typu tych słuchawek. Sprawdźmy co zmieniono lub dodano w zestawie słuchawkowych Logitech G Pro X Wireless.

Logitech G, marka należąca do Logitech International, jest światowym liderem w dziedzinie sprzętu do gier komputerowych i konsolowych. Logitech G oferuje graczom wszystkich poziomów klawiatury, myszy, zestawy słuchawkowe, podkładki pod mysz i kontrolery – jest to możliwe dzięki innowacyjnemu wzornictwu, zaawansowanym technologiom i głębokiej pasji do gier. Firma Logitech International, założona w 1981 roku, z siedzibą w Lozannie w Szwajcarii, jest szwajcarską spółką publiczną notowaną na szwajcarskiej giełdzie SIX (LOGN) oraz na rynku Nasdaq Global Select Market (LOGI). Znajdź Logitech G na logitechG.com.

Wersja przewodowa doceniona została za wysoką jakość wykonania, trwałą konstrukcję, wymienne nauszniki, złącze USB lub jack 3,5mm oraz dopracowany mikrofon. Oczywiście nie były idealne i swoje wady posiadały (zachęcamy do przeczytania recenzji Logitech G Pro X). Spojrzymy dzisiaj czy coś zostało poprawione oraz czy bezprzewodowa wersja słuchawek G Pro X jest w czymś lepsza – nie licząc bezprzewodowej konstrukcji. Zasygnalizuję tutaj również, że firma Logitech od tego czasu zaczęła wdrażać oprogramowanie Blue Vo!ce.

Specyfikacja techniczna:

  • Membrana: PRO-G o średnicy 50 mm z hybrydowych materiałów siateczkowych,
  • Magnes: neodymowy,
  • Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz,
  • Impedancja: 32 omy,
  • Czułość: 91,7 dB SPL przy 1 mW i 1 cm,
  • Mikrofon: nerkowy (jednokierunkowy),
  • Typ mikrofonu: kondensator elektretowy,
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100 Hz – 10 kHz,
  • Żywotność baterii: do 20 godzin (przy głośności na 50%),
  • Zasięg bezprzewodowy: do 15 metrów,
  • Typ połączenia: 2,4 GHz Lightspeed,
  • Złącze ładowania: USB-C,
  • Dźwięk przestrzenny: DTS 7.1 z wbudowaną kartą dźwiękową,
  • Gwarancja: 2 lata.

Platforma testowa:

Unboxing

Słuchawki docierają do nas w kartonowym opakowaniu utrzymanym w czerni. Z przodu pudełka zamieszczono zdjęcie produktu oraz informację, że sprzęt pracuje w oparciu o bezprzewodową technologię. Z bocznej strony znajdziemy informację o tym co odnajdziemy wewnątrz opakowania. Na odwrocie wymieniono wszystkie najważniejsze cechy produktu jak np. wsparcie DTS, Blue Voice.

Co znajdziemy w środku? Pomijając same słuchawki to odnajdziemy adapter USB 2.4 GHz, odłączany giętki mikrofon, przewód bez oplotu o wymiarze 1,8 metra, bardzo dobrze wykonany materiałowy woreczek (27 x 22,5 cm) oraz dodatkowy komplet welurowych nauszników. W standardzie założone są nauszniki z materiału skóropodobnego.

Wygląd

Pod względem wyglądu słuchawki G Pro X Wireless praktycznie w ogóle się nie zmieniły względem modelu przewodowego. Jest to nadal zestaw słuchawkowy wykonany głównie ze stopu metalu. Zatem wersja bez kabelka oferuje bardzo podobną konstrukcję i sprawdzi się idealnie u osób z mniejszą głową. Kwestia miejsca po założeniu słuchawek to jedno, natomiast warto wspomnieć, że konstrukcja od Logitecha ma bardzo sporo miejsca w nausznikach oraz mocno się rozciąga. Jest to super rozwiązanie dla osób, które mają większe uszy. Co prawda wersja bezprzewodowa może wydawać się trochę za ciężka no ale biorąc pod uwagę, że producent musiał zamieścić tam dodatkową baterię o dobrym czasie użytkowania to chyba można mu to wybaczyć.

Prezentowany model ma bardzo prostą i wygodną budowę bez zbędnych dodatków, ledów czy innych rzeczy. Za co ode mnie leci ogromny plusik. Nauszniki połączone są stalowym, regulowanym pałąkiem. Pałąk został elegancko obszyty skajem, czyli sztuczną skórą w kolorze czarnym. Od dołu pałąka zastosowano trochę “gąbki”, aby słuchawki jeszcze pewniej i wygodniej leżały na naszej głowie. Lewy głośnik połączony jest z prawym przewodem poprowadzonym w pałąku i możemy zobaczyć go jedynie e miejscu gdy wychodzi z pałąka i na tym odcinku jest kręcony.

Na zewnętrznej stronie słuchawek producent postanowił użyć dobrej jakości aluminium, które jest przyjemne dla oka. Na środku zewnętrznej strony muszli natomiast znalazło się miejsce na srebrny metal z wygrawerowanym logiem Logitech.

A jak sterujemy urządzeniem skoro nie mamy pilota zamocowanego na kablu? No cóż wszystkie elementy sterujące zamontowano na lewym nauszniku i obejmują typowe funkcje, których można oczekiwać od zestawu słuchawkowego do gier. Znajduje się tam włącznik zasilania, pokrętło głośności oraz przycisk wyciszenia mikrofonu. Wszystkie te “guziczki”  odpowiednio umieszczono więc łatwo wszystko znaleźć. Osobiście po jednym dniu użytkowania bez zdejmowania słuchawek jestem w stanie wszystko odpowiednio ustawić. Również na tej słuchawce znajduje się port USB-C do ich ładowania.

Podsumowanie

Mówiąc szczerze jeżeli interesuje cię zestaw słuchawkowy do esportu lub po prostu cenisz sobie jakość mikrofonu, a nie chcesz plątać się w przewodach to powinieneś pomyśleć o zakupie Logitech G Pro X Wireless. Niestety sprawy tej nie ułatwi cena. W momencie publikacji niniejszej recenzji cena wynosi około 900 PLN co jak na zestaw słuchawkowy to dość sporo ale otrzymujemy prawie perfekcyjny sprzęt o długim czasie działania na baterii. Nie będę co ukrywał ale wersja bezprzewodowa niewiele różni się od przewodowej. Sam model dysponuje wbudowaną kartą dźwiękową, która ma bardzo wysoką dokładność kierunkowania dźwięku. Dodatkowo posiada bardzo rozbudowane funkcje mikrofonu, który ma wsparcie technologii Blue Vo!ce.

Mi osobiście pasują ów słuchawki. Czas pracy na baterii wyniósł u mnie około 30 godzin, a wynika to z faktu, że raczej używam ich przy głośności około 20-30% oraz często dezaktywuje jak gdzieś idę na dłużej. Jeżeli chodzi o komfort użytkowania to nie odczułem żadnych negatywnych skutków ich używania nawet przy kilku godzinach nieustannego korzystania. Niestety u mnie nie sprawdziły się nauszniki z ekoskóry gdyż niestety ale mocno pociły się uszy. Natomiast welur sprawdził się idealnie. Prawda też jest taka, że to nie są słuchawki muzyczne ale do grania idealnie się wpasują i tutaj bardzo dobra jest aplikacja od producenta do ustawienia masy rzeczy.

[review]