IzakTV

Strona główna » s1mple – chcemy pokazać, że możemy wygrywać każdy turniej

s1mple – chcemy pokazać, że możemy wygrywać każdy turniej

Autor: Michał Maćkowski

Jeden z najlepszych zawodników na świecie – Aleksandr “s1mple⁠” Kostyliev postanowił opowiedzieć nieco więcej o aktualnej formie Natus Vincere, ale odniósł się także do Akumy, czyli dramy związanej z turniejem RMR dla regionu CIS. 

Jeżeli śledzicie bacznie scenę CS:GO to na pewno słyszeliście o dramie związanej z drużyną Akuma i turniejem RMR dla regionu CIS. Ukraiński zespół został oskarżony o oszukiwanie, kiedy to na swojej drodze pokonał właśnie między innymi Natus Vincere czy Virtus.pro. W najnowszym wywiadzie dla HLTV jeden z najlepszych zawodników na świecie – Aleksandr “s1mple” Kostyliev postanowił odnieść się do zaistniałych sytuacji, ale opowiedzieć także o aktualnej formie jego drużyny.

Już na starcie wywiadu przeczytamy właśnie o dramie związanej z Akumą i turniejem RMR. S1mple powiedział, że nie wierzy w używanie wspomagaczy przez zespół z Ukrainy, a jedynie słyszał o stream snipping’u, jakiego dopuścić się mieli zawodnicy do tej pory nieznani nam na międzynarodowej scenie. To jednak nie oskarżenia, a doniesienia, jakie reprezentant Natus Vincere usłyszał.

Nie sądzę, że mieli jakiś radar hack, ale słyszałem, że mieli kilka meczów bez opóźnienia GOTV i myślę, że może niektórzy z nich to wykorzystali. Prawdopodobnie nie wszyscy wiedzą, że niektórzy z ich kolegów z drużyny oszukiwali.

Drugi najlepszy zawodnik poprzedniego roku ujawnił, że Natus Vincere znalazło już sposób na grę na nowo dodanej mapie – Ancient. Sam zawodnik nie mógł się doczekać oficjalnego debiutu, który jednak nie zapadnie mu dobrze w pamięci. NaVi przegrało bowiem swój debiut na Ancient z FaZe 9:16 w ramach finałów BLAST Premier Spring.

Lubię Ancient, naprawdę. Kiedy zaczynasz trenować na Ancient, twoja motywacja staje się o wiele wyższa, ponieważ chcesz nauczyć się wszystkiego na mapie, każdego miejsca, każdego nade, każdego timingu.

Pełny wywiad z Aleksand “s1mple” Kostyliev przeczytacie tutaj.