IzakTV

Strona główna » Szczerym Okiem: Glorious Model O-

Szczerym Okiem: Glorious Model O-

Autor: Filip Woszczek

Era myszek gamingowych “z dziurami” zdaje się rozkwitać z każdym miesiącem. Zgodnie z przypuszczeniami, sprzęt tego typu zaczął się co raz częściej pojawiać na rynku. Zaraz koło solidnego reprezentanta Finalmouse, pojawił się bardziej przystępny Glorious Model O-.

SensorPixart PMW 3360
Polling rate1000hz
Ilość przycisków6
Wymiary120x36x58mm
Waga (bez kabla)58g (wersja matowa), 59g (wersja błyszcząca)
Długość kabla2m
Kształtsymetryczny

Platforma testowa:

Niespełna trzy miesiące po premierze standardowego Modelu O, Glorious zdecydowało się na jego mniejszą wersję. Po feedbacku ze strony użytkowników, deweloperzy naprawili problem aktywacji bocznego przycisku pod naporem na ściankę. Kolejnymi ważnymi aspektami tej myszy są mniejsza waga oraz wymiary.

Mimo to sprzęt nie jest pozbawiony wad, które na początku użytkowania dosyć mocno dały mi się we znaki. Mowa tutaj o dosyć luźnych przyciskach, które chyboczą się po kontakcie z ręką, w szczególności na krawędziach. Nie jest to sytuacja przypadkowa, gdyż wielu użytkowników opisywało ten problem po tym jak otrzymali swój egzemplarz. Po kilku dniach użytkowania da się do tego jednak przyzwyczaić, zaś gracz nie jest z tego powodu “z tyłu” w rozgrywce. W przeciwieństwie do Finalmouse, deweloperzy zrezygnowali ze struktury plastra miodu na bocznych ściankach, na rzecz solidniejszego produktu końcowego. Osobiście uważam, że dziurki po bokach nie są zbyt przyczepną powierzchnią i Glorious słusznie porzuciło trochę wagi, by polepszyć chwyt.

Przy wyjmowaniu myszki z opakowania należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ kabel jest wygięty pod dosyć ostrym kątem, co według użytkowników może powodować zniszczenia. Jeśli chodzi o samą jego jakość – z pewnością jest lepszy od zwykłego kabla, lecz na rynku istnieją myszki z wygodniejszym przewodem.

“Pod kopułą” znajduje się niezawodny sensor Pixart PMW 3360, wykorzystywany w bardzo wielu współczesnych myszkach. Pod spodem znajdziemy również ślizgacze G-Skates, wyglądem przypominające kultowe Hyperglides. Przy szybkich flickach z AWP czy Deagle’a sprawują się świetnie, więc zakup oddzielnych ślizgaczy lepszej jakości nie będzie tutaj konieczny. Obok sensora widnieje także wskaźnik DPI, który zależnie od ustawień w oprogramowaniu podświetla się na dany kolor. Kluczowym aspektem jest tutaj lift-off-distance, który w przybliżeniu wynosi 0.7mm, więc przy odrywaniu myszki od podkładki nie doświadczymy żadnych niepożądanych przemieszczeń kursora.

Warto dodać, iż jest to najlżejsza myszka RGB na rynku. Po bokach znajdziemy dwa paski, które zależnie od naszych preferencji zaczną świecić na rozmaite sposoby. W oprogramowaniu producenta widnieje dosyć dużo opcji kustomizacji podświetlenia, więc miłośnicy takich rozwiązań nie będą zawiedzeni.

Podsumowując, osobiście uważam, że Glorious Model O- to idealny stosunek jakości do ceny, ponieważ już za 229 złotych otrzymujemy solidnego zawodnika w sekcji myszek o strukturze plastra miodu. Wraz z biegiem dni aktywnie używając myszki zauważyłem co raz lepszą adaptację mojej ręki do tak małego kształtu, co było nieco trudniejszym zadaniem w przypadku FM Ultralight 2. Tym samym, użytkownicy z dłonią sięgającą około 18-19 centymetrów świetnie odnajdą się w użytkowaniu tego gryzonia. Warto pamiętać, że to dopiero początek ultralekkich myszek, zaś już teraz nowe modele pojawiają się niczym grzyby po deszczu. Niezależnie od tego, co nowego wymyślą deweloperzy, kształt nadal jest czynnikiem, który da nam największą przewagę w grze.