IzakTV

Strona główna » x-kom AGO lepsze od Virtus.pro i Phoenix. Dziś ESEA MDL z dwoma zwycięstwami Jastrzębi

x-kom AGO lepsze od Virtus.pro i Phoenix. Dziś ESEA MDL z dwoma zwycięstwami Jastrzębi

Autor: Paulina Szymak

To nie był łatwy dzień dla zawodników x-kom AGO w ESEA MDL Season 32. Dzisiejszego popołudnia drużyna stoczyła dwie batalie, przy czym z obu wyszła obronną ręką. Na pierwszy ogień Jastrzębie podjęły rodzimy team Virtus.pro, by po krótkiej przerwie zmierzyć się z mieszanym zespołem Phoenix.

 

Emocje, fajerwerki, okrzyki… to właśnie to czego zabrakło w dzisiejszym pojedynku pomiędzy x-kom AGO a Virtus.pro. Sam początek meczu lepiej prezentował się dla zawodników z VP, którzy sprawnie zawłaszczyli trzy rundy z rzędu, poprzez eliminacje wroga i chociaż Jastrzębie pokusiły się o oczko odwetu, VP sprawnie wysunęło się na czteropunktowe prowadzenie (5:1). Jak się jednak okazało, na dłuższą chwile był to koniec zachwytów nad Virtusami, gdyż AGO wreszcie zebrało się do boju i skutecznie zatrzymywało ataki przeciwnika, dzięki czemu już po chwili mogliśmy zobaczyć remis (5:5). Chociaż, po raz kolejny „Snax” i spółka pokusili się o dołożenie rundy na swoje konto, później nie było mowy o błędach zespołu AGO, który do końca pierwszej połowy nie odstąpili już ani jednego punktu. Po zmianie stron Jastrzębie były już nie do zatrzymania, co doskonale widać przy statystykach, gdzie „Furlan” czy „Sydney” mieli na koncie kolejno 22 i 24 zabójstwa, natomiast z drużyny przeciwnej, najlepiej prezentował się „MICHU” – 18. Chociaż jeszcze trzy rundy padły łupem Virtus.pro, to AGO zakończyło spotkanie 16:9.

de_train
x-kom AGO – 16:9 – Virtus.pro

Drugi mecz ekipy x-kom AGO należał do bardziej emocjonujących. Spotkanie z Phoenix rozegrane zostało na mapie de_mirage, gdzie obie ekipy szły niemal łeb w łeb. W końcu to jednak mieszany skład wysunął się na kilku punktowe prowadzenie i chociaż AGO dzielnie walczyło o punkty, ciężko było spekulować na temat jakiegokolwiek powrotu (5:10). Zmiana stron była dla Phoenix szybką drogą do zwycięstwa… do czasu. Mogłoby się wydawać, że sytuacja jest przesądzona, gdy polski team miał aż osiem punktów straty (6:14), Jastrzębie zdobyły się na spektakularny comeback (10:14). I po raz kolejny Phoenix dołożyło cegiełke do swojej kolekcji, tym razem już 15, lecz Polacy zawalczyli do samego końca, co skutkowało wynikiem 15:15 i dogrywką. Ostatnie pięć rund przebiegło bardzo szybko, dzięki czemu, przy utracie tylko jednego punktu, to x-kom AGO zakończyło spotkanie wynikiem 19:16.

de_mirage
x-kom AGO – 19:16 – Phoenix